W Anglii dadzą ci szkołę

Grzegorz Blachowski, Joanna Wróżyńska
2007-08-08, ostatnia aktualizacja 2007-08-08 00:00

Polacy w Wielkiej Brytanii chcą nie tylko pracować, ale coraz częściej także studiować. Koniunkturę wykorzystuje łódzka prywatna uczelnia, która właśnie otwiera swój punkt w Londynie

Łódzka siedziba AHE przy ul. Sterlinga
Fot. Radosław Jóźwiak / AG
Łódzka siedziba AHE przy ul. Sterlinga
Maciek Ptasznik rocznik 1983. Od dwóch lat mieszka w Reading pod Londynem. Pracuje na budowach, zarabia około dziesięciu tysięcy złotych miesięcznie. - Studnia informatyczne w Polsce rzuciłem po trzecim roku. Potrzebowałem pieniędzy i wyjechałem do Anglii - opowiada.

Reading to "polskie miasteczko" - co trzecia osoba to Polak. - Wielu, podobnie jak ja, przerwała studia i będzie chciała je dokończyć - mówi Maciek. Tylko że na naukę na brytyjskich uczelniach pozwolić sobie mogą nieliczni Polacy - to wydatek około 17 tys. zł rocznie. - Myślałem, aby wrócić do Polski na studia. Ale teraz to już nie jest konieczne. Wreszcie mogę i dobrze zarabiać, i uczyć się. W Anglii - cieszy się Maciek.

Od października w Londynie będzie otwarty oddział Wyższej Szkoły Humanistyczno-Ekonomicznej. Największa polska prywatna uczelnia rozpoczyna rekrutację na studia. Będą o połowę tańsze niż brytyjskie. WSHE uruchamia pięć kierunków: zarządzanie i marketing, pedagogikę, politologię, pielęgniarstwo i informatykę.

- Honorujemy ich stare indeksy i zaliczone jeszcze w Polsce egzaminy, więc studenci, którzy przerwali naukę w Polsce, będą mogli ją kontynuować - mówi Karolina Wójcik, rzeczniczka WSHE. - Zajęcia odbywać się będą przez internet, w ramach Polskiego Uniwersytetu Wirtualnego.

Studenci otrzymają login i hasło do systemu. Rejestrują się na platformie edukacyjnej, gdzie poznają teorie zagadnień, rozwiązują zadania i testy. Dwa razy w roku studiujący emigranci będą zdawali egzaminy w siedzibie WSHE w Łodzi.

- W Londynie otworzyliśmy już punkt informacyjno-rekrutacyjny przy ulicy The Curve w budynku Phoenix High School. Tam będą mogli skorzystać z komputerów i spotykać się z wykładowcami - mówi Wójcik.

Kadra cały czas będzie na miejscu w Londynie. W jej skład wejdą Polacy mieszkający w Anglii, którzy mają przynajmniej stopień doktora. Gdyby okazało się, że brakuje specjalisty z jakiejś dziedziny, wykładowca specjalnie przyleci z Polski - zapewnia Wójcik.

Jak często? W zależności od potrzeb.

Samych zajęć w londyńskim oddziale WSHE prowadzić nie będzie. Żeby szkoła mogła to zrobić, musiałaby mieć zezwolenia z Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego, a także z Ministerstwa Spraw Zagranicznych. Na co może liczyć Polak, który skończy studia w Anglii? - Oprócz tytułu licencjata lub magistra otrzyma suplement do dyplomu, Diploma Supplement Label, który jest certyfikatem jakości i stanowi podstawę międzynarodowego uznawania wykształcenia, kwalifikacji zawodowych i akademickich również w Anglii - mówi Wójcik.

Na razie oferta WSHE dotyczy tylko Polaków, ale władze uczelni nie wykluczają, że w przyszłości poszerzą ją o studia dla Brytyjczyków. Tym bardziej że łódzką szkołą w Wielkiej Brytanii zainteresowały się już brytyjskie media, m.in. The Times i BBC.

Według badań Instytutu ARC Rynek i Opinii, na całych Wyspach pracuje około miliona polskich emigrantów. 750 tys. w samej Wielkiej Brytanii, w Irlandii - 250 tys. Ich średnie miesięczne zarobki to 7,5 tys. zł na rękę.

Propozycja łódzkiej uczelni to pierwsza tego typu polska oferta edukacyjna w Londynie, ale niejedyna za granicą w ogóle. Uniwersytet w Białymstoku od października będzie miał filię w Wilnie. - Uruchamiamy tam informatykę i ekonomię. To tamtejsza Polonia wyszła z taką inicjatywą. Polacy za granicą chcą częściej studiować w języku polskim niż Polacy w kraju. To dlatego czują związek z ojczyzną i chcą podnieść swoje kwalifikacje zawodowe - mówi Małgorzata Ludera, kierownik działu dydaktyki Uniwersytetu w Białymstoku.



Wyższa Szkoła Humanistyczno-Ekonomiczna

To największa w Polsce uczelnia niepaństwowa założona w Łodzi. Studiuje na niej ok. 30 tys. osób. Uczelnia oferuję dwanaście kierunków kształcenia w oddziałach w całej Polsce. Ma własne wydawnictwo i drukarnię. Zdobyła też uprawnienia do nadawania stopnia doktora. Od kilku lat prowadzi zajęcia w ramach Polskiego Uniwersytetu Wirtualnego.

  • W Anglii dadzą ci szkołę srull 08.08.07, 07:19

    Moze niezbyt trafna i niesprawiedliwa jest moja ocena, ale czytajac: Polski Uniwersytet Wirtualny, przed oczyma staje mi inny szyld - Uniwersytet Radiowo-Telewizyjny:) »

  • W Anglii dadzą ci szkołę g_m11 08.08.07, 12:15

    Nasuwa mi sie pytanie ile z tych 10000 miesiecznie może zostac po odjęciukosztów utrzymania (ale realnie bez przesadnego zaniżania) i w związku z tym czy17 000 za rok nauki to duzo? »

  • wczoraj pisali w "Życiu Warszawy" o tej inicjatywi ponte_aronte 08.08.07, 12:57

    znacznie mniej pozytywnie www.zw.com.pl/zw2/index.jsp?news_cat_id=484&news_id=165732&layout=1&page=text&place=Lead01 WSHE przysparza wielu zmartwień Ministerstwu Szkolnictwa Wyższego»